Wydarzenia z wtorkowego popołudnia w gminie Somianka po raz kolejny przypomniały, jak ważne jest dbanie o bezpieczeństwo swojego mienia. Pewien mieszkaniec pozostawił swojego Citroena na parkingu przed sklepem, nie wyłączając silnika. Zaledwie kilka chwil wystarczyło, aby doszło do kradzieży.

Niewłaściwe decyzje i ich konsekwencje

Pomimo krótkiej nieobecności, właściciel pojazdu doświadczył szoku, gdy po powrocie na parking zorientował się, że jego samochód zniknął. Początkowe przypuszczenia o psikusie szybko ustąpiły miejsca rzeczywistości – samochód został skradziony. Przechodzień, który zauważył okazję, postanowił zamienić swój rower na samochód, pozostawiając go na miejscu i odjeżdżając Citroenem.

Powrót samochodu i reakcja świadka

Pojazd znalazł się z powrotem u właściciela tego samego dnia. Świadek, który wcześniej zapoznał się z informacją o kradzieży w mediach społecznościowych, rozpoznał skradziony samochód na ulicach Wyszkowa. Dzięki jego szybkiej reakcji i zdecydowanemu działaniu udało się odzyskać kluczyki, choć sprawca zdołał uciec.

Konsekwencje prawne dla sprawcy

Policji udało się wkrótce zatrzymać odpowiedzialnego za incydent mężczyznę. Okazało się, że był to 27-letni mieszkaniec powiatu wyszkowskiego, który nie tylko dopuścił się kradzieży, ale również złamał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Teraz grozi mu kara więzienia wynosząca nawet pięć lat.

Ważna przestroga od policji

Policja apeluje do wszystkich kierowców o zachowanie ostrożności. Nawet jeśli opuszczają pojazd na kilka chwil, powinni wyłączać silnik, zamykać pojazd i zabierać kluczyki. Złodziej potrzebuje tylko momentu nieuwagi, aby wykorzystać sytuację.

Źródło: KPP w Wyszkowie