Rezerwat Wąwóz Szaniawskiego Zegrze
Rezerwat Przyrody Wąwóz Szaniawskiego to niewielki, ale naprawdę klimatyczny zakątek położony w pobliżu Jadwisina, kilkanaście kilometrów od Zalewu Zegrzyńskiego. To miejsce łączy w sobie dwie rzeczy – leśny wąwóz z naturalnym drzewostanem i romantyczne ruiny dworku, w którym tworzył jeden z ważniejszych polskich dramaturgów XX wieku. Spacer tutaj to nie tylko kontakt z przyrodą, ale też kawałek literackiej historii.
Rezerwat zajmuje niecałe 14 hektarów i chroni strome zbocze wąwozu erozyjnego oraz wysoką skarpę doliny Narwi. To jeden z mniejszych rezerwatów w gminie Serock, ale za to bardzo urozmaicony pod względem roślinności.
- malowniczy wąwóz z naturalnym drzewostanem
- ruiny dworku z literacką historią
- 34 pomniki przyrody do odkrycia
- bogactwo siedlisk i roślinności
- szansa na spotkanie dzikiej fauny
Wąwóz nad Narwią – co wyróżnia to miejsce
Największą atrakcją jest sam wąwóz – głęboka forma erozyjna, której zbocza porasta naturalny las zboczowy. Dominują tu dęby szypułkowe, niektóre z nich mają status pomników przyrody. Łącznie na terenie rezerwatu wyróżniono 34 pomniki przyrody, w tym dwa granity – ogromne głazy narzutowe, które trafiły tu podczas zlodowacenia.
Las ma wyraźnie naturalny charakter. Obok dębów rosną tu sosny, graby, lipy i klony. W podszyciu można natknąć się na leszczynę, porzeczki alpejskie czy głóg dwuszyjkowy. Na terenie rezerwatu występują trzy typy siedliskowe: las świeży, las mieszany świeży i las wysoki, co dla laika oznacza po prostu spore zróżnicowanie – od suchszych partii na szczycie skarpy po wilgotniejsze fragmenty w dolinie.
Ciekawostką jest resztka starego drzewostanu parkowego – tuje, topole kanadyjskie i robinie, które pamiętają czasy, gdy w pobliżu stał jeszcze dwór. Dziś te egzotyczne gatunki powoli ustępują miejsca rodzimym drzewom, ale nadal można je odnaleźć.
Ruiny dworku Szaniawskich – literacka historia
W sercu rezerwatu, otoczone starymi drzewami, stoją ruiny dworku rodziny Szaniawskich. Budynek wzniesiono w 1838 roku, a w drugiej połowie XIX wieku kupili go Szaniawscy. To właśnie tutaj urodził się i spędził wiele lat Jerzy Szaniawski – pisarz i dramaturg, autor „Papierowego kochanka”, „Żeglarza” czy „Adwokata i róż”, za które otrzymał Państwową Nagrodę Literacką.
W 1977 roku, siedem lat po śmierci pisarza, dwór spłonął doszczętnie. Został utworzony w tym samym czasie rezerwat, który nazwano właśnie od nazwiska rodziny Szaniawskich. Dziś z modrzewiowej części dworku nie ma już śladu, a z murowanych budynków gospodarczych pozostały tylko fragmenty schodów, resztki bramy wjazdowej i kawałki piwnic. To melancholijne miejsce – ruiny powoli zarastają mchem i bluszczem, a wokół szumią stare drzewa parkowe.
Na jednym z kamiennych głazów w rezerwacie zamocowano tablicę upamiętniającą życie i twórczość Jerzego Szaniawskiego. To inicjatywa władz gminy Serock, która ma przypominać o literackim dziedzictwie tego miejsca.
Fauna rezerwatu – kogo można spotkać
Rezerwat to dom dla typowych mieszkańców mazowieckich lasów. Można tu spotkać sarny, wiewiórki i lisy. Swoje gniazda mają tu bażanty królewskie i grzywacze. Dla miłośników herpetologii ciekawostką będzie żmija zygzakowata – jedyny jadowity wąż w Polsce, objęty ścisłą ochroną. Spotkanie z nią jest mało prawdopodobne, bo żmije unikają ludzi, ale warto wiedzieć, że tu żyją.
Latem rezerwat tętni życiem – śpiewają ptaki, po drzewach skaczą wiewiórki, a w gęstych zaroślach schronienie znajdują mniejsze ssaki.
Dla kogo jest ten rezerwat
Wąwóz Szaniawskiego to miejsce dla osób, które lubią spokojne spacery w lesie połączone z odrobiną historii. Nie jest to wielka atrakcja turystyczna z infrastrukturą i przewodnikami – raczej kameralny zakątek do odkrycia na własną rękę.
Sprawdzi się dla rodzin z dziećmi, które chcą pokazać dzieciom, jak wygląda naturalny las i opowiedzieć o tym, jak natura odzyskuje tereny po ludziach. Dla miłośników literatury to szansa, żeby zobaczyć miejsce związane z Jerzym Szaniawskim. Fotografom z kolei przypadną do gustu romantyczne ruiny i stare drzewa.
Teren nie jest trudny do przejścia, choć trzeba liczyć się z tym, że są tu pagórki i nierówności – to w końcu wąwóz. Nie ma tu utwardzonych ścieżek ani oznaczeń jak w parku narodowym. To bardziej dzikie miejsce.
Szlaki turystyczne przez rezerwat
Przez teren rezerwatu prowadzą dwa szlaki turystyczne – żółty i czerwony. Szlak czerwony to narwiańsko-ostrołęcki szlak pieszy, który w pewnym momencie odbija w górę, żeby zawrócić w stronę Jadwisina. Szlak żółty (szlak serocki) biegnie wzdłuż Zalewu Zegrzyńskiego i można nim dojść aż do Zegrza.
Sama trasa przez rezerwat to spokojny spacer – można ją przejść w około godzinę, ale warto zostawić sobie więcej czasu, żeby pospacerować po okolicy, poszukać ruin dworku i pomników przyrody. Jeśli połączy się to z dalszym spacerem nad zalewem, można zrobić kilkugodzinną wycieczkę.
Praktyczne informacje – jak dojechać i ile czasu przeznaczyć
Rezerwat znajduje się przy ulicy Szaniawskiego w Jadwisinie, w gminie Serock. Z Warszawy najwygodniej jechać trasą 61 przez Jabłonnę, Legionowo i Zegrze Południowe (przez most na zalewie), a następnie skręcić do Jadwisina.
Najlepiej zaparkować w okolicy kapliczki przy ulicy Szaniawskiego i dalej iść pieszo. Ulica biegnie jeszcze dalej (około 450 metrów do Klubu Mila Zegrzynek, gdzie jest przystań i parking), ale właśnie w okolicy kapliczki zaczyna się wąwóz i stamtąd warto rozpocząć spacer.
Wstęp do rezerwatu jest bezpłatny – jak w przypadku większości rezerwatów przyrody w Polsce. Nie ma tu godzin otwarcia ani bramek – można przyjść o każdej porze dnia. Oczywiście najlepiej wybrać się w dzień, żeby móc podziwiać przyrodę i bezpiecznie poruszać się po nierównym terenie.
Na sam spacer po rezerwacie wystarczy godzina, może półtorej, jeśli chce się dokładnie poszukać ruin i pomników przyrody. Jeśli planuje się dłuższą wycieczkę z trasą nad Zalewem Zegrzyńskim, warto zarezerwować pół dnia.
Rezerwat został utworzony w 1977 roku i początkowo zajmował 11,5 hektara. W 2011 roku powiększono go do prawie 14 hektarów, a wokół wyznaczono otulinę o powierzchni ponad 34 hektarów.
Warto zabrać wygodne buty – teren jest naturalny, mogą być korzenie, kamienie i błoto po deszczu. Latem przyda się repelent na komary, bo w lesie i w pobliżu wody owadów nie brakuje. Jeśli ktoś interesuje się fotografią, warto mieć ze sobą aparat – ruiny dworku i stare drzewa to wdzięczny temat.
W okolicy znajduje się też Zalew Zegrzyński, więc wizytę w rezerwacie można połączyć z wypoczynkiem nad wodą, rejsem statkiem czy posiłkiem w jednej z nadwiślańskich restauracji. To dobry pomysł na całodniową wycieczkę z Warszawy – godzina drogi, spacer po lesie, ruiny do zwiedzenia i relaks nad zalewem.
